Po Bromo chcielismy koniecznie zobaczyc prawdziwa lawe i dlatego spedzilismy noc pod akwtywnym Semeru, czekajac na erupcje... niestety przyrody nie da sie kupic i bylo zachmurzone niebo i tylko slyszelismy erupcje. Kamping rozbilismy przy tamie, ktora powstrzymuje lawe przed zniszczeniem wioski (zaschla lawe widac na dole zdjecia.) i tak bylo super! :)

(0)sortuj rosnąco | sortuj malejąco