Ta podróż to spełnienie naszych najskrytszych marzeń. Chodzi w niej nie o to, żeby zobaczyć jak najwięcej krajów i skakać po najbardziej znanych zakątkach. Ale o to, żeby poznać dogłębnie i dokładnie kilka wybranych krajów łacznie z ich mieszkańcami, obyczajami, radościami i trudnościami dnia codziennego. Im bardziej odległy i niedostępny teren tym lepiej.
A przede wszystkim to jest to nasza podróż poślubna i początek naszego wspólnego życia! ;) Chodzi więc głównie o poznanie siebie nawzajem i siebie samych. Będziemy mieli dużo czasu na obserwację, myślenie, zadumę, kontakt z innymi... to daje dużo do myślenia, zmienia, doprawadza do wielu wniosków...
Trasa jest wyznaczona ogólnie. Nawet bilety mamy tylko w jedna strone, a nie takie typowo backpackerskie dookokoła świata. Bedzie spontanicznie i przede wszystkim powoli. GO SLOW to nasza domena (w przeciwienstwie do codziennego zycia w domu)
Zaczelismy od Sydney (chodź to właściwie tylko przesiadka), potem po drodze Fidżi (też tylko przesiadka) i docelowe Wyspy Salomona oraz Papua Nowa Gwinea oglądana z jachtu Seawanhaka. Spędzilismy ponad 2 miesiace żeglując po wyspach na Pacyfiku, a dokładnie wyspach Melanezji. Niesamowite chwile, o ktorych mozecie poczytac w relacjach
Świeta Bozego Narodzenia spedzilismy w domu z rodzina. Teraz jestesmy w Ameryce Poludniowej. Caly czas szczegoly naszego planu, to po prostu jechac, dookola. Reszta powstaje spontanicznie. Zapraszamy do czytania relacji!
Ogolna mapa naszej podrozy